PBDiM nie jest już wykonawcą tunelu średnicowego. Po efekt decyzji PKP PLK o rozwiązaniu umowy z firmą z Mińska Mazowieckiego. Co dalej? Przynajmniej trzymiesięczna inwentaryzacja placu budowy, potem wybór nowych wykonawców oraz – bliżej końca roku – wznowie prac na całej inwestycji.
Sytuacja na budowie tunelu średnicowego w Łodzi w minionych dwóch dniach była bardzo dynamiczna. We wtorek (3 lutego) PBDiM zaprosił dziennikarzy, żeby
pokazać pracującą maszynę TBM i zapewnić o gotowości – wraz z podwykonawcami – do dalszej pracy. W środę (4 lutego) spotkanie z mediami zorganizowało PKP PLK,
informując już wprost, że odstępuje od umowy z mińsko-mazowieckim wykonawcą.
– Staraliśmy się pomóc wykonawcy, aby mógł kontynuować tę pracę. Niestety, przygotowane przez nas analizy, i pod względem technicznym, ekonomicznym, i pod względem prawnym wskazują, że kontynuacja tej umowy nie jest dzisiaj możliwa. Wykonawca nie posiada odpowiedniego potencjału, aby tę budowę kontynuować – wyjaśnił Piotr Wyborski, prezes PKP PLK.
Tunel średnicowy w Łodzi. Rozpoczyna się inwentaryzacja placu budowy
W związku z tym faktem poznaliśmy najbliższe działania do wykonania, którymi jest przede wszystkim inwentaryzacja placu budowy. – Apelujemy do obecnego wykonawcy, żeby w tym procesie, zgodnie z zapisami umowy uczestniczył – przekazał Marcin Mochocki, wiceprezes i dyrektor ds. realizacji inwestycji PKP PLK. I dodał: – Biorąc pod uwagę stopień skomplikowania, stopień rozległości placu budowy, taka inwentaryzacja potrwa prawdopodobnie około dwóch, trzech miesięcy.
Jak się dowiedzieliśmy w czasie briefingu, szeroko pojęty plac budowy zostanie zabezpieczony po stronie inwestora. Zarówno jego ochroną, jak i utrzymaniem technicznym zająć się ma Zakład Robót Komunikacyjnych – DOM z Poznania. To jedna z firm należących do Grupy PKP PLK.
Nowe przetargi na wykonawców bliżej końca 2026 roku
Pewnym novum dla całej inwestycji będzie fakt, że tym razem rozpisane zostaną dwa postępowania przetargowe. Pierwszy dotyczyć będzie wyboru wykonawcy robót tunelowych, który wydrąży brakujący blisko kilometrowy odcinek podziemnej trasy w kierunku stacji Łódź Fabryczna.
Dyrektor ds. realizacji inwestycji PKP PLK wyjaśnił, że spółka ma zamiar zwrócić się do minimum trzech firm, które mają doświadczenie w realizacji tuneli. Dopiero na podstawie nadesłanych zgłoszeń, wybrane firmy będą mogły przesyłać swoje oferty. – Proces wyboru tego partnera, którego głównym zadaniem miałoby być dodrążenie tunelu, to jest prawdopodobnie trzeci lub czwarty kwartał tego roku – oceniał Mochocki. Ogólne założenie jest takie, że do końca roku nowy wykonawca miałby wznowić prace.
Drugie postępowanie będzie dotyczyło dokończenia przystanków Łódź Koziny, Łódź Polesie i Łódź Śródmieście wraz z układem torowym i połączeniem z istniejącą linią kolejową nr 15. W tym przypadku będzie to tradycyjna forma, gdzie każda z firm będzie mogła zgłosić swoją ofertę, a wybrana zostanie ta najkorzystniejsza.
Mochocki od razu zwrócił uwagę, że w tym przypadku wybór wykonawcy może się wydłużyć. – Przetargi nieograniczone, które obecnie prowadzimy trwają od roku do nawet piętnastu czy szesnastu miesięcy. Nie jestem w stanie przewidzieć, jak za rok będą kształtować się takie postępowania przetargowe.
PKP PLK zaznacza, że żeby obydwa postępowania mogły zostać ogłoszone, zakończyć trzeba najpierw inwentaryzację placu budowy oraz zgromadzonego sprzętu. Ta, i warto to przypomnieć, obejmuje nie tylko teren samych przystanków, ale także ramp i tuneli wjazdowych/wyjazdowych oraz biuro budowy na Alei Włókniarzy przy ul. Długosza. Chodzi o to, że na podstawie tych działań zostaną przygotowane poszczególne dokumenty ze specyfikacją.
PBDiM poza kontraktem. Co dalej z relokowanymi mieszkańcami?
Jak już zwracaliśmy uwagę, równie ważny, co samo dokończenie inwestycji, jest aspekt społeczny, czyli Łodzianie mieszkający w hotelach i w wynajmowanych mieszkaniach. Ci w tymczasowych lokalach żyją już ponad dwa lata. Do tej pory wiadomo było, że koszt relokacji (227 mieszkańców z 130 lokali) osób z kamienic przy ulicach Próchnika 44 i 1 Maja 19, 21 i 23 wziął na siebie PBDiM, co kosztowało dodatkowo kilkadziesiąt milionów złotych.
PKP PLK zapewnia, że nikt z tych osób nie zostanie pozostawiony sam sobie, albo co gorsza, wyrzucony na przysłowiowy bruk. – Ustawa daje nam możliwość przejęcia opieki nad mieszkańcami, co od dziś [4 lutego] będziemy realizować. Płatności, czy to dotyczące hoteli, czy to dotyczące innych form zapewnienia potrzeb lokalowych będą realizowane przez inwestora – zapewnił Marcin Mochocki, wiceprezes i dyrektor ds. realizacji inwestycji PKP PLK.
Jeżeli do tej pory były jakieś zaległości w płatnościach za wynajem, to do wczoraj powinny zostać uregulowane. Wczoraj też państwowy inwestor zorganizował spotkanie, na którym mieszkańcy wspomnianych budynków dowiedzieli się o aktualnej sytuacji dotyczącej inwestycji. Państwowy inwestor rozpoczął też przygotowania formalne do rozszerzenia decyzji lokalizacyjnej w zakresie tych kamienic, przy których teraz stoi tarcza TBM Katarzyna. Chodzi o ich przejęcie oraz wypłacenie odpowiednich odszkodowań za ten proces.